Miniony weekend był wyjątkowo pracowity dla strażaków z powiatu hajnowskiego. W dniach 22–23 sierpnia odnotowali oni łącznie 75 zdarzeń, z czego aż 71 związanych było z usuwaniem skutków silnych wichur, które przeszły nad województwem podlaskim. To właśnie ten region znalazł się w centrum niesprzyjających warunków atmosferycznych, które wymagały zaangażowania zarówno zawodowych strażaków z Państwowej Straży Pożarnej, jak i druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych.
Najwięcej pracy strażacy mieli przy usuwaniu powalonych drzew i konarów. Aż 52 interwencje dotyczyły drzew blokujących drogi, ulice i ścieżki rowerowe. W pięciu przypadkach drzewa spadły na linie energetyczne, co mogło powodować przerwy w dostawie prądu. Dwa razy strażacy zabezpieczali naderwane blaszane elementy pokryć dachowych – w niezamieszkałym budynku mieszkalnym oraz w obiekcie sakralnym. Pozostałe zgłoszenia dotyczyły m.in. drzew przewróconych na budynki, a także jednego przypadku, gdy konar spadł na jadący samochód osobowy oraz drzewa, które runęło na plac zabaw.
Ostatnie zdarzenie związane z wichurami zakończono w niedzielę tuż przed godziną 18. Na szczęście, mimo groźnie wyglądających sytuacji, nikt nie ucierpiał – zarówno mieszkańcy powiatu, jak i strażacy oraz druhowie OSP wyszli z tych wydarzeń bez szwanku.
W całym województwie podlaskim strażacy w weekend interweniowali aż 943 razy, co pokazuje, jak gwałtowna była to aura. To jedno z tych zdarzeń, które przypominają, jak ważna jest rola służb ratowniczych i jak szybko potrafią reagować na zagrożenia.
Źródło: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Hajnówce
Fot. facebook.com

